Dom ukryty w lesie – wspomnienie majówki:)

Nie pisałam na blogu w zasadzie ponad  trzy miesiące (aż nagle „coś” mnie zmotywowało;) ). To skandalicznie długo. Wszystko było na barkach Ewy. Nie powiem, radzi sobie beze mnie świetnie, ale nie mogę jej tak obciążać:) Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że oprócz wydarzeń w moim życiu, które dość mocno mnie absorbowały, sezon wiosna – lato jest niebywale pracowitym okresem w szeroko pojętej branży ogrodniczej (a choć ogrodnikiem nie jestem, z ogrodami mam nieco więcej wspólnego:) ). Wykorzystując chwilkę wakacji, na które bezczelnie śmiałam się wyrwać, postanowiłam nadrobić sprawy „okołopostowe” i w malowniczych okolicznościach przyrody jeziora Garda (z lampką wina, bo jakoś łatwiej się pisze:) ) przypomniałam sobie, że majówkę spędziłyśmy z Ewą i grupą znajomych w górskim domku kolegi, którym muszę się z Wami podzielić (domkiem – nie kolegą, chociaż też fajny:) )

Czytaj dalej Dom ukryty w lesie – wspomnienie majówki:)